Robimy masło!

Przepis jest prosty. Potrzebujemy słodkiej śmietany powstałej z kilku litrów mleka krowiego. Jak śmietana będzie za ciepła, masło się co prawda szybciej ubije, ale nie będzie takie smaczne. Jeśli będzie za zimne trzeba będzie dużo dłużej ubijać. Śmietana powinna więc być chłodna. Śmietanę wlewamy do konewki, zatykamy ją pokrywką, aby się nie chlapało i ubijamy drewnianym tłoczkiem zakończonym drewnianym krążkiem z otworami, aż otrzymamy masło. Przy każdym ruchu tłoczka staramy się dotknąć dna konewki. Należy zwracać uwagę, aby się nie ochlapać ubijanym mlekiem, dlatego należy tą czynność wykonywać ostrożnie ale sprawnie. Ubijanie śmietany trwało od ok. 30 minut do 1 godziny. Ubijanie masła było typową czynnością wykonywaną przez kobiety. Rzadko kiedy mężczyźni pomagali w ubijaniu masła np. kiedy im się żal zrobiło żony:)

W zajęciach wzięli udział uczestnicy WTZ i dzieci z Zespołu Szkół w Dziadkowicach i Zespołu Szkół w Grodzisku. Każdy z uczestników pokazów mógł samodzielnie spróbować swoich sił w ubijaniu śmietany. Tym sposobem udało nam się zrobić masło, które później skonsumowaliśmy z chlebem! Za pokazy dziękujemy Pani Halinie Tołwińskiej i Pani Zofii Zarzeckiej, które także opowiadały nam o codziennych czynnościach.

 

Trochę historii o maśle i nie tylko:

Legendy mówią, że masło powstało przez przypadek – wynalazcą był pewien jeździec. Miał przyczepiony do siodła swojego wierzchowca bukłak z tłustym mlekiem. Po długiej drodze, zamiast mleka znalazł w nim ubite masło i maślankę. Specjalne bukłaki ze zwierzęcej skóry długo jeszcze wykorzystywano potem do ubijania masła.

Pierwszym ludem, który nauczył się wyrabiać masło na terenie Europy byli podobno Scytowe, lud koczowniczy. Dzięki nim smak masła (oczywiscie nie tak dobrego jak obecnie) poznali Słowianie, Grecy i Rzymianie. Dla tych dwóch ostatnich narodów masło kojarzyło się z barbarzyńcami, więc dobre było dla biedaków i dzikusów. Metodę otrzymywania masła z mleka znali także Celtowie i Normanowie. Jednak masło znali nie tylko dzicy wojownicy podbijający Europę. Sumerowie już 3500 lat p.n.e. ubijali masło w maselnicy. Wykorzystywali je w celach sakralnych, do namaszczania ciała, także jako święte pożywienie (u Greków czy Rzymian w ten sposób traktowana była oliwa). Podobne zastosowanie miało masło w starożytnych Indiach – i spożywcze, i rytualne. Wrzucone do ognia dodawało mocy, symbolizowało odradzanie się życia. Ghee, czyli sklarowane, doskonale oczyszczone masło to podstawowy tłuszcz stosowany w kuchni indyjskiej. W Tybecie masłem z mleka jaków smaruje się posągi w świątyniach oraz rzeźbi się w nim figury. Znanym specjałem tybetańskiej kuchni jest herbata ze słonym masłem. Biblia wspomina o maśle jako o lekarstwie bądź nawet kosmetyku. Izraelici byli przecież ludem pasterzy, więc dobrze znali ten rodzaj tłuszczu.

W całej Europie masło rozpowszechniło się dopiero w XVIII wieku, choć królowie francuscy cenili je już trzy stulecia wcześniej i w czasie postu niechętnie z niego rezygnowali. Masło stało się dużym problemem dla katolików. Kościelni hierarchowie nie mogli się zdecydować, czy jest to produkt chudy, czy tłusty; toczyli spory, czy ten tłuszcz pochodzenia zwierzęcego można jadać w okresach wstrzemięźliwości, czy też byłoby to grzechem. Na wszelki wypadek zabroniono wiernym spożywania masła w poście, polecono zastępować je oliwą. To właśnie sprawiło dotkliwą przykrość francuskim władcom – król Francji Karol V i Anna Bretońska wykupili u papieży dyspensę. Za ich przykładem poszli inni bogaci smakosze masła, z czasem nawet całe kraje: Francja, Niemcy, Czechy i Węgry.

Masło sprzed 3000 lat

W Irlandii na torfowisku w prowincji Leinster odnaleziono dębową beczkę pełną masła, mającego wedle wstępnych szacunków aż trzy tysiące lat. Znalezisko jest świetnie zachowane. Beczka ma blisko metr długości i została wykonana z pnia drzewa. Razem z zawartością waży blisko 35 kg. Jej dwóch znalazców, robotników, doprowadził do niej… zapach. Pradawne smarowidło w jej wnętrzu przekształciło się w białą substancję, zbliżoną wyglądem do tzw. trupiego tłuszczu, który często spotyka się na dobrze zachowanych zwłokach ludzi i zwierząt. Zdaniem archeologów, beczkę z masłem włożyli do bagna dawni mieszkańcy tych okolic. Prawdopodobnie miała być zapasem żywności dla miejscowej społeczności.

Źródło: http://www.polskieradio.pl/23/266/Artykul/179173,Maslo-sprzed-3000-lat za (ew/archeowiesci.wordpress.com)

 

Jak rozpoznać prawdziwe masło?

Prawdziwe masło w 82 proc. powinno składać się z tłuszczu mlecznego. Nie może być w nim domieszek tłuszczów roślinnych. Określenie „tłuszcz mleczny do smarowania”, który czasem znajduje się na opakowaniu, oznacza, że produkt zawiera mniej niż 80 proc. tłuszczu mlecznego. Gdy wyjmujemy prawdziwe masło z lodówki powinno być twarde i nie tak proste do rozsmarowania jakby się mogło wydawać. Prawdziwe masło powinno być prawie białe, a nie intensywnie żółte, czyli sztucznie barwione. Masło ma też mleczny zapach, podczas gdy miks tłuszczowy pachnie margaryną.

Źródło: http://www.smakizpolski.com.pl/maslo-historia-prawdziwa/

.

Kilka faktów językowych:

Jak podaje Słownik języka polskiego PWN http://sjp.pwn.pl/sjp/maselnica;2481594

maselnicamasielnica

  1. «duża maselniczka»
  2. «urządzenie do wyrobu masła»

Z kolei na Wikipedii https://pl.wikipedia.org/wiki/Maselnica znajdziemy informacje:

Maselnica (masielnica, maśniczka, maślniczka) – urządzenie do ręcznego wytwarzania masła. W Polsce stosowana w gospodarstwach wiejskich jeszcze w XX w.

Elementy maselnicy to:

  1. Konew– wysokie, lekko zbieżne ku górze naczynie (wydłużona fasa), wykonane z drewnianych klepek, opasanych najczęściej trzema obręczami.
  2. Nadstawka(wierzchnik) – wykonana podobnie jak sama konew z drewnianych klepek, miała kształt odwróconego ściętego stożka i była opasana dwiema obręczami. Obręcze w starszych konstrukcjach były wykonane z drewna leszczynowego, w nowszych z bednarki stalowej. W połowie wysokości znajdowało się dno (pozioma przegroda) z otworem, przez który przechodził wałek bijaka (tłuczka). Nadstawkę nakładano na wałek bijaka i wciskano w górną część konwi.
  3. Bijak– drewniany wałek przechodzący przez nadstawkę, zakończony u dołu drewnianym krążkiem dopasowanym do średnicy wewnętrznej konwi. W krążku tym znajdowało się od kilku do kilkunastu otworów o średnicy ok 10-20 mm.
  4. Jaszczyk– półkulista pokrywka o średnicy ok. 10 cm, która nakładana na wałek bijaka opierała się na denku nadstawki i zapobiegała rozpryskiwaniu się śmietany, a później już maślanki podczas pracy. Zgarniała też śmietanę zbierającą się na wałku bijaka. Jaszczyk wykonywany był z jednego kawałka drewna przez wytaczanie na tokarni do drewna. Jaszczyk wewnątrz był dokładnie półkulisty, na zewnątrz posiadał często wytoczone ozdobne garbiki, rowki itp.

Share :

Zobacz również

Ustawienia dostępności